Andrássy út: stacja Opera to pułapka, jeśli idziesz do Domu Terroru

Ostatnia aktualizacja: 2026-08-22·14 min czytania
Na tej stronie
  1. Nazwy stacji nie pokazują, co jest nad nimi
  2. Gdzie warto iść pieszo, a gdzie to już tylko ulica
  3. Co faktycznie można zwiedzić od środka
  4. Opera: wycieczka czy bilet na spektakl?
  5. Dom Terroru, i co warto wiedzieć zanim tam pójdziesz
  6. Cztery nazwy jednej ulicy
  7. Od Kodály körönd do Placu Bohaterów
  8. Jak zwiedzać Andrássy út bez płacenia cen z Andrássy út

Andrássy út wygląda jak reprezentacyjna aleja zaprojektowana pod zdjęcia, ale prawdziwa robota dzieje się metr pod chodnikiem. Pod całą trasą biegnie stuletnia linia metra, a mimo to prawie każdy przewodnik każe ci maszerować dwa kilometry w sierpniowym słońcu, zamiast powiedzieć, którą połowę można po prostu przejechać. Gorzej, jeśli trafisz na złą stację, bo nazwy peronów mają niewiele wspólnego z tym, co stoi nad nimi, a taki błąd kosztuje cię dziesięć minut w złym kierunku.

Aleja biegnie od Bajcsy-Zsilinszky út aż po Plac Bohaterów, jakieś dwa kilometry, a linia M1 towarzyszy jej przez całą drogę, z sześcioma stacjami dokładnie pod spodem. Możesz więc przejść pieszo tę połowę, która na to zasługuje, i przejechać resztę, pod warunkiem że wiesz, która jest która, i wysiądziesz na właściwym przystanku. Oba te warunki łatwiej spartolić, niż się wydaje.

Fasada Opery Narodowej przy Andrássy út 22, neorenesansowa elewacja i arkadowa loggia widziana z chodnika Zdjęcie: Mike is Michi, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons. Budynek Opery pod numerem 22, wejście do metra tuż przy chodniku.

Nazwy stacji nie pokazują, co jest nad nimi

To trzeba sobie poukładać, zanim ruszysz. Stacje M1 pod Andrássy nazywają się od ulic i placów, nie od budynków, po które ludzie faktycznie przyjeżdżają, a jeden wyjątek psuje sprawę jeszcze bardziej: skoro istnieje stacja Opera, każdy zakłada, że tak działa cała linia. Nie działa.

Stacja Co faktycznie stoi nad nią
Opera Opera Narodowa, numer 22
Oktogon skrzyżowanie z Nagykörút i Akademia Muzyczna Liszta, kawałek od alei
Vörösmarty utca Dom Terroru, numer 60
Kodály körönd sam körönd i Muzeum Kodálya pod 87-89
Bajza utca Muzeum Sztuki Azjatyckiej Hoppa, numer 103
Hősök tere Plac Bohaterów, Muzeum Sztuk Pięknych i Műcsarnok

Stacja, na którą wysyła cię dane miejsce, i stacja nosząca jego nazwę to nie zawsze to samo, a rozjeżdżają się częściej, niż byś się spodziewał. Dom Terroru wysyła zwiedzających koleją milenijną na Vörösmarty utca. Muzeum Hoppa podaje Bajza utca. Kto wysiądzie na stacji Opera i pójdzie pod górę szukać Domu Terroru, nie spędzi tam przyjemnych dziesięciu minut.

Jeszcze jedna pułapka, która łapie nawet tych, co już znają linię: Vörösmarty utca i Vörösmarty tér to dwie różne stacje. Tér to końcowa stacja M1 w centrum, po przeciwnej stronie linii. Utca to twój przystanek pod Dom Terroru.

Sama linia zasługuje na przejażdżkę niezależnie od celu podróży. Otwarto ją w 1896 roku, to najstarsza podziemna kolej na kontynencie europejskim, i biegnie tak płytko, że zejście na peron to raptem kilkanaście stopni. Bilet jednorazowy kosztuje 500 Ft, dobowy 2 750 Ft, a na trzy dni 5 750 Ft.

Skasuj bilet, zanim zejdziesz na peron, i trzymaj go przy sobie. Kontrola na tej linii jest dokładna i bez sentymentu, zwykle dzieje się prosto na peronie, a turysta tłumaczący się dobrą wolą niewiele tu ugra. Jeśli planujesz więcej niż dwie albo trzy stacje wzdłuż alei, weź dobowy bilet i przestań się tym martwić. Nasz przewodnik po metrze w Budapeszcie rozpisuje resztę sieci i typy biletów w całości.

Jeśli sama linia interesuje cię bardziej niż budynki nad nią, Muzeum Kolei Milenijnej stoi w przejściu podziemnym przy Deák Ferenc tér, na dole trasy, otwarte codziennie oprócz poniedziałku od 10:00 do 17:00, 1 000 Ft dla dorosłych i 500 Ft ulgowy.

Peron stacji Opera na linii M1, z zabytkowymi żeliwnymi kolumnami i drewnianą boazerią na ścianach Zdjęcie: Ymblanter, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons. Stacja Opera, jakieś dwadzieścia stopni pod aleją.

Gdzie warto iść pieszo, a gdzie to już tylko ulica

Terézváros, dzielnica odpowiedzialna za większość tej ulicy, dzieli ją we własnym podręczniku planistycznym na trzy odcinki, i ten podział jest bardziej użyteczny niż jakakolwiek trasa spacerowa wymyślona przez kogoś z zewnątrz.

Odcinek Długość Charakter
Bajcsy-Zsilinszky út do Oktogonu 844 m zwarta zabudowa, trzy i cztery piętra, fasady tuż przy chodniku
Oktogon do Kodály körönd 563 m kamienice pałacowe, szersza jezdnia, dwa i trzy piętra
Kodály körönd do Placu Bohaterów 656 m wille cofnięte za ogródki, budynki schodzą do dwóch pięter

Czytaj to jako instrukcję. Pierwsze dwa odcinki to ta reprezentacyjna aleja, o której myślisz, mówiąc Andrássy út, i to te 1 400 metrów warto przejść wolnym krokiem. Za Kodály körönd budynki odsuwają się od jezdni, robi się przestronniej, a to, na co patrzysz, jest po prostu przyjemną ulicą mieszkalną z dużym ruchem. Ostatnie 656 metrów przejdź pieszo, jeśli pogoda dopisuje i lubisz wille, a w innym wypadku wsiądź w metro. Na obu końcach tego odcinka stoi stacja i to nie przypadek.

Stan budynków jest nierówny i nikt cię przed tym nie ostrzega. Część pałaców na pierwszych dwóch odcinkach lśni po renowacji, aż chce się je fotografować. Inne stoją nietknięte od dekad, czasem tuż obok siebie, i widać to w tynku na pierwszy rzut oka. Ten kontrast to prawdziwy charakter tej ulicy, i właśnie dlatego część odwiedzających wychodzi z niej rozczarowana, licząc na nieprzerwany ciąg wyremontowanych fasad na miarę reputacji UNESCO.

Co faktycznie można zwiedzić od środka

To część, którą pomija każda lista atrakcji na Andrássy, bo wymaga sprawdzenia na bieżąco. Kilka adresów, pod które kierują przewodniki, nie działa tak, jak myślisz, albo w ogóle tam nie stoi.

Miejsce Adres Dorosły Otwarte
Opera Narodowa, wycieczka po budynku Andrássy út 22 12 000 Ft po angielsku, 6 400 Ft po węgiersku codziennie, wycieczki po angielsku 13:30, 15:00, 16:30
Dom Terroru Andrássy út 60 4 000 Ft plus 2 000 Ft audioprzewodnik wt-nd 10:00-18:00, kasa zamyka o 17:30
Muzeum Liszta Ferenca Vörösmarty utca 35 3 500 Ft dni robocze 10:00-18:00, sob 09:00-17:00, nd zamknięte
Muzeum Kodálya Andrássy út 87-89 3 500 Ft pon i śr-pt 10:00-17:00, wt zamknięte. Sob 11:00-14:00 po umówieniu. Zamknięte 31 sierpnia - 13 września 2026
Muzeum Hoppa Andrássy út 103 ogród bezpłatny budynek zamknięty do końca września 2026, ogród śr-nd 10:00-16:00
Akademia Muzyczna Liszta, wycieczka Liszt Ferenc tér 8 6 700 Ft w językach obcych, 4 100 Ft po węgiersku 50 minut, z mini koncertem
Muzeum Sztuk Pięknych Hősök tere 5 800 Ft zamknięte w poniedziałek, ostatnie wejście 17:00
Műcsarnok Hősök tere od 1 800 Ft zamknięte w poniedziałek

Ceny podajemy w HUF i tyle płacisz w kasie. Przeliczone po kursie 1 PLN = 84 HUF, kurs EBC z 21 sierpnia 2026. Kurs się zmienia, więc kwoty w złotych traktuj orientacyjnie.

Dwie poprawki warte zapamiętania. Muzeum Poczty już nie stoi na tej ulicy. Wyprowadziło się spod numeru 3 w 2012 roku i dziś mieści się na Benczúr utca, więc przewodnik kierujący cię pod trójkę pracuje na czternastoletnich danych. A budynek muzeum Hoppa jest zamknięty do końca września, choć jego ogród działa od środy do niedzieli i nic nie kosztuje, co daje naprawdę przyjemne dwadzieścia minut, których prawie nikt nie znajduje. Korzystają z niego mieszkańcy dzielnicy. Turyści mijają bramę bez zatrzymania.

Muzeum Kodálya to drugie miejsce, które lepiej sprawdzić, zanim pod nie podejdziesz. Otwarte jest w poniedziałek i od środy do piątku w godzinach 10:00-17:00, we wtorek nieczynne, a w sobotę 11:00-14:00 tylko po umówieniu. Wejścia nie szukaj: dzwonisz domofonem pod numer 30. Grupy od sześciu osób umawiają się dwa dni wcześniej. A od 31 sierpnia do 13 września 2026 zamyka się całkowicie na remont.

Opera: wycieczka czy bilet na spektakl?

Wycieczka po budynku trwa sześćdziesiąt minut, kosztuje 12 000 Ft po angielsku i 6 400 Ft po węgiersku, i kończy się krótkim występem solistów Opery wliczonym w cenę, nie sprzedawanym osobno. Standardowe zniżki studenckie i senioralne w ogóle nie obowiązują na wycieczkach po budynku, co zaskakuje ludzi przychodzących z kartą działającą wszędzie indziej w mieście.

Ta różnica w cenie za język jest bliska podwojeniu, i to liczba, przy której warto się zatrzymać, bo istnieje inna droga do tego samego budynku.

Co Cena
Wycieczka po angielsku 12 000 Ft
Najtańsze miejsce na spektaklu, kategoria V, ograniczony widok 10 700 Ft
Kategoria IV, trzecie piętro, środek 19 800 Ft
Kategoria I, parter 59 000 Ft

Bilet na prawdziwy spektakl w najtańszym miejscu kosztuje mniej niż wycieczka po pustym budynku. Piętro wyżej wychodzi wyraźnie drożej. Rada dzieli się więc na dwie ścieżki, zamiast wskazywać jedną: jeśli głównie chcesz siedzieć w sali, kiedy robi to, po co ją zbudowano, weź miejsce w kategorii V, zaakceptuj widok z boku sceny, a różnicę wydaj na kolację. Jeśli chcesz zobaczyć klatki schodowe, foyer i te części budynku, których publiczność normalnie nie ogląda, jedyną drogą jest wycieczka, i przy węgierskiej cenie 6 400 Ft to rozsądny wydatek.

Dwie rzeczy przesuwają ten rachunek jeszcze dalej. Wieczory koncertowe i galowe bywają tańsze niż standardowy repertuar, nie droższe, z najlepszymi miejscami spadającymi do około 23 600 Ft. A konkretne przedstawienia z węgierskiego repertuaru mają 50-procentową zniżkę, która sprowadza najtańsze bilety do jakichś 5 400 Ft. Studenci dostają 50 procent zniżki, ale tylko na miejsca na trzecim piętrze w środku.

Opera sprzedaje też ograniczoną pulę tańszych miejsc stojących, dostępnych dwie godziny przed wieczornym spektaklem i godzinę przed popołudniowym, w kasie i online, maksymalnie dwa na osobę, z definicji z ograniczonym widokiem. Cena nigdzie nie jest podana, więc traktuj to jako opcję do sprawdzenia na miejscu, nie jako znaną liczbę.

Wycieczki są zawieszane w dniach ze spektaklem, a w okresach prób sala nie wchodzi w trasę, choć reszta zwiedzania nadal się odbywa. Sprzedaż online otwiera się tydzień wcześniej, a kasa sprzedaje na bieżąco, więc nie ma potrzeby planować tego z miesięcznym wyprzedzeniem.

Dom Terroru, i co warto wiedzieć zanim tam pójdziesz

Numer 60 był siedzibą Strzałokrzyżowców, a potem tajnej policji stanu, i muzeum w środku opowiada właśnie o tym, co działo się w tym budynku. To ciężkie doświadczenie, dźwięk i światło robią większość roboty, a większość zwiedzających spędza w środku od godziny do dwóch. Licz na dwie.

Praktyczne rzeczy, w kolejności, w jakiej dają o sobie znać:

  • Nie ma biletu online. Żadnego. Muzeum sprzedaje wyłącznie przy własnej kasie, więc cokolwiek znajdziesz w przedsprzedaży gdzie indziej, nie pochodzi od operatora. Przyjdź z kartą albo gotówką.
  • Kasa zamyka się o 17:30, mimo że muzeum działa do 18:00. Przyjście o 17:40 oznacza, że nie wejdziesz.
  • Poniedziałek jest zamknięty, co łapie tych, którzy łączą wizytę z poniedziałkiem w Muzeum Sztuk Pięknych, także wtedy nieczynnym.
  • Wlicz 2 000 Ft za audioprzewodnik do 4 000 Ft za bilet. Angielskich opisów w salach jest tak mało, że bez audioprzewodnika przejdziesz przez mocny budynek, rozumiejąc ułamek tego, co widzisz. Licz realną cenę na 6 000 Ft i decyduj na tej podstawie.

Obsługa bywa opryskliwa. To nie jest nic osobistego i to nie powód, żeby ominąć to miejsce, ale ciepłe powitanie nie jest tu częścią doświadczenia i wiedza o tym z góry oszczędza rozczarowania na miejscu.

Cztery nazwy jednej ulicy

Aleję przebito w latach 70. XIX wieku i przez jakiś czas nazywała się po prostu Sugárút, czyli Aleja Promienista, zanim wzięła imię Gyuli Andrássyego w połowie lat 80. tego wieku. Potem przetoczył się przez nią cały dwudziesty wiek. W 1950 roku stała się Sztálin út. Podczas rewolucji 1956 roku zdjęto tabliczki i nazwano ją Magyar Ifjúság útja, Aleją Węgierskiej Młodzieży, co trwało mniej więcej tyle, ile sama rewolucja. Od 1957 roku nosiła nazwę Népköztársaság útja, Aleja Republiki Ludowej, przez trzydzieści trzy lata. Od 1990 roku znów jest Andrássy út.

Cztery zmiany nazwy w czterdzieści lat to nie dekoracja, to powód, dla którego ta ulica wygląda tak, jak wygląda. Każda kolejna władza traktowała ten konkretny odcinek asfaltu jako miejsce, w którym stawia się swoje zdanie, i dlatego budynek pod numerem 60 był siedzibą dwóch różnych tajnych policji, a dziś stoi w nim muzeum. Aleja od dekad jest argumentem w sporze o to, czym jest ten kraj, i ten spór wciąż widać po tym, które budynki dostały pieniądze na remont, a które nie.

Cała aleja, razem z metrem pod nią i placem na jej końcu, trafiła na listę UNESCO w 2002 roku, jako rozszerzenie wpisu budapeszteńskiego z 1987 roku, obejmującego brzegi Dunaju i Zamek Budański. Jeden wpis, który urósł, nie osobne wyróżnienie, cokolwiek przeczytasz gdzie indziej.

Od Kodály körönd do Placu Bohaterów

Körönd to okrągłe skrzyżowanie z czterema rozłożystymi fasadami pałacowymi i muzeum Kodálya w jednej z nich. Jest naprawdę ładny, a mimo to w praktyce to miejsce, przez które się przechodzi, a nie do którego się jedzie. Nikt nie przyjeżdża specjalnie na körönd. Ludzie mijają go po drodze pod górę i rejestrują kątem oka przez cztery sekundy, co jest mniej więcej odpowiednią dawką uwagi, chyba że masz zarezerwowane muzeum.

Za nim zaczyna się odcinek willowy, po prawej pojawia się ogród Hoppa pod numerem 103, a potem aleja doprowadza cię na Plac Bohaterów.

Plac Bohaterów w Budapeszcie, kolumnada i centralna kolumna Pomnika Milenijnego widziane z placu Zdjęcie: Suicasmo, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons. Zdjęcie pokazuje posąg Archanioła Gabriela jeszcze na kolumnie. Figura zeszła z kolumny pod koniec 2024 roku i obecnie kolumna stoi pusta.

Kolumna nie ma teraz na sobie żadnej figury. Archanioł Gabriel zszedł z niej pod koniec 2024 roku, bo stalowe mocowania w środku skorodowały, a brązowe zdobienia zaczęły się obluzowywać trzydzieści metrów nad tłocznym placem. Trwa renowacja, a sama kolumna jest w tym samym czasie sprawdzana konstrukcyjnie. Przyjście z nastawieniem na tę słynną sylwetkę i zastanie pustej kolumny to obecnie najczęstsza niespodzianka na tym placu.

Jest za to rekompensata, i to lepsza niż sam problem. W City Park Visitor Center, parę minut dalej, stoi za darmo replika w naturalnej wielkości, dzięki której po raz pierwszy od stu lat możesz zobaczyć tę twarz z bliska, na wysokości oczu. Warto tam zajrzeć. Drugiej takiej okazji nie będzie.

Poza tym plac jest dokładnie taki, jak go opisują, z jedną słabością: nie ma tu żadnego cienia. W lipcu i sierpniu to rozgrzana kamienna płyta w pełnym słońcu, a piętnaście minut na niej to sporo. Połącz go ze spacerem po City Parku za nim, tam rosną drzewa, zamiast traktować sam plac jako cel wycieczki. Nasz przewodnik po Placu Bohaterów tłumaczy, kim są wszyscy jeźdźcy na pomniku.

Jak zwiedzać Andrássy út bez płacenia cen z Andrássy út

Ulica jest obstawiona markami, które liczą sobie tyle, ile pozwala im adres z listy UNESCO, a to nie jest powód, dla którego tu przyjechałeś. Kilka sposobów, żeby wydać mniej.

  • Taras widokowy pod numerem 39 stoi nad dawnym domem towarowym i wpuszcza cię na górę w cenie jednego drinka, czyli najtańszy widok z góry na całej alei. Nasza recenzja 360 Bar tłumaczy, gdzie szukać niepozornych drzwi, bo łatwo je minąć.
  • Ogród przy muzeum Hoppa pod numerem 103 nic nie kosztuje i działa od środy do niedzieli. Patrzenie w górę też jest bezpłatne, a to i tak większość tego, po co ludzie tu przychodzą.
  • Kawę pij o ulicę dalej. Kawiarnie na samej alei wyceniają na podstawie ruchu pieszego, nie jakości. Nasza lista najlepszych kawiarni w Budapeszcie ma kilka pozycji parę minut od stacji M1, bez cen alejowych.
  • Zakupy to nie jest tu główny punkt. Jeśli jednak o to chodzi, zakupy w Budapeszcie pokazują, gdzie kupują mieszkańcy, nie turyści.

Jeśli wpisujesz to w krótki pobyt, aleja pasuje na jeden poranek: zacznij od bazyliki św. Stefana, przejdź pierwsze dwa odcinki, przejedź ostatni, i wyjdź na Plac Bohaterów z parkiem przed sobą. Nasz plan 36 godzin w Budapeszcie wpina to w cały weekend, a darmowe atrakcje w Budapeszcie opisują wersję tego spaceru, która nie kosztuje nic. Jeśli wolisz, żeby ktoś prowadził cię za rękę, piesza wycieczka za darmo czy płatna to porównanie, które warto przeczytać najpierw.

Warto wiedzieć

Ile czasu zajmuje przejście całej Andrássy út?

Licz na jakieś czterdzieści minut w równym tempie i bliżej dwóch godzin, jeśli się zatrzymujesz. Terézváros dzieli ulicę na trzy odcinki: 844 metry od Bajcsy-Zsilinszky út do Oktogonu, 563 metry od Oktogonu do Kodály körönd i 656 metrów od körönd do Placu Bohaterów. Pierwsze dwa trzecie to fasady stojące tuż przy chodniku, warte zadzierania głowy. Ostatni kawałek to wille za ogródkami i tę część większość ludzi przejeżdża.

Na którą stację metra wysiąść do Domu Terroru?

Vörösmarty utca, linia M1. Muzeum stoi pod numerem 60, a jego własna strona z dojazdem podaje właśnie tę stację. Stacja o nazwie Opera obsługuje Operę pod numerem 22, czyli zupełnie inny kawałek alei, i wysiadając tam zostajesz z dobrym kawałkiem drogi na piechotę. Nie myl Vörösmarty utca z Vörösmarty tér, bo to końcowa stacja M1 po drugiej stronie linii, w centrum.

Wycieczka po Operze czy bilet na spektakl, co się bardziej opłaca?

Zależy, na które miejsce byś sięgnął. Wycieczka po angielsku trwa sześćdziesiąt minut, kosztuje 12 000 Ft i kończy się krótkim występem solistów Opery, wliczonym w cenę. Najtańsze miejsce na prawdziwy spektakl, kategoria V na trzecim piętrze z ograniczonym widokiem, kosztuje 10 700 Ft przy standardowym repertuarze, więc wychodzi taniej niż wycieczka. Piętro wyżej robi się 19 800 Ft, czyli już drożej. Jeśli chcesz zobaczyć salę w akcji i nie przeszkadza ci widok z boku, wygrywa spektakl. Jeśli chcesz przejść klatki schodowe i lożę królewską, to jedyna droga do nich prowadzi przez wycieczkę.

Czy bilety do Domu Terroru można kupić z wyprzedzeniem?

Nie. Muzeum sprzedaje wyłącznie przy własnej kasie, bez żadnej opcji płatności online, więc każdy bilet kupiony gdzieś indziej z wyprzedzeniem nie pochodzi od operatora. Wstęp to 4 000 Ft dla dorosłych i 2 000 Ft w cenie ulgowej, a audioprzewodnik to osobne 2 000 Ft, którego naprawdę będziesz chciał, bo angielskich opisów w salach jest niewiele. Otwarte od wtorku do niedzieli, 10:00 do 18:00, kasa zamyka się o 17:30. Poniedziałek zamknięty.

Ile kosztuje M1 i jak nie wpaść w kłopoty z biletem?

Pojedynczy bilet to 500 Ft, dobowy 2 750 Ft, a na trzy dni 5 750 Ft. Kasuj bilet, zanim zejdziesz na peron, zawsze, i trzymaj go aż wrócisz na ulicę. Kontrolerzy pracują tę linię dokładnie i nie ma tu miejsca na tłumaczenie się w dobrej wierze. Jeśli planujesz więcej niż dwie albo trzy stacje wzdłuż alei, bilet dobowy załatwia sprawę raz na zawsze.

Czy Andrássy út ma osobny wpis na liście UNESCO?

Nie samodzielnie. Budapeszt trafił na listę w 1987 roku za brzegi Dunaju i Zamek Budański, a Andrássy út razem z Koleją Milenijną pod nią i Placem Bohaterów na końcu dołączyły w 2002 roku jako rozszerzenie tego samego wpisu. To jeden wpis, który urósł, a nie dwa osobne, cokolwiek przeczytasz gdzie indziej.

Dlaczego na kolumnie na Placu Bohaterów brakuje posągu?

Archanioła Gabriela zdjęto pod koniec 2024 roku, bo stalowe mocowania w środku skorodowały, a brązowe zdobienia zaczęły się obluzowywać trzydzieści metrów nad tłocznym placem. Trwa renowacja, a sama kolumna jest w tym samym czasie sprawdzana konstrukcyjnie. Na czas nieobecności oryginału w City Park Visitor Center stoi za darmo replika w naturalnej wielkości, kawałek dalej w stronę parku.

Zarezerwuj i omiń kasę

Budapest City Landmarks Walking Tour in 2 Hoursod €3 · ★ 4.9 (2,277)
Big Bus Budapest Hop-On Hop-Off Bus and Walking Tourod €39 · ★ 3.6 (2,270)

Ceny sprawdzone 2026-08-17. Rezerwując przez te linki, wspierasz stronę – bez dodatkowych kosztów dla ciebie. Jak to działa.

Ceny się zmieniły? Lokal zamknięty?Daj znać, poprawimy

Pisane przez mieszkańców VII dzielnicy Budapesztu. Bez lukru.

Czytaj dalej