Hagymatikum w Makó to ostatni budynek Makovecza, a miejscowi jeżdżą tu po błoto
Na tej stronie
- Po co jechać dwie godziny do term
- Architektura, nie tylko kopuły
- Ceny 2026, zweryfikowane
- Co naprawdę jest w środku
- Jak dojechać z Budapesztu
- Kiedy najlepiej jechać
- Realne minusy
- Czy warto
- FAQ
- Jak wymawia się Hagymatikum?
- Da się tu dojechać bez samochodu?
- Czy to dobre miejsce dla dzieci?
- Czy zabiegi lecznicze są tego warte?
- Czy bilety da się kupić online?
Czy Hagymatikum jest warte dwóch godzin jazdy z Budapesztu? Jeśli architektura cokolwiek dla ciebie znaczy, to tak, i nie ma tu wielkiej dyskusji. To ostatni budynek Imre Makovecza, kąpielisko termalne, w którym kopuły wyglądają, jakby wyrosły, a nie zostały postawione, a wejście w 2026 roku zaczyna się od 5 900 Ft (69 zł) w dzień powszedni.
Zdjęcie: Random photos 1989, CC0
Na południu Węgier stoi budynek wyglądający jak gigantyczne cebule wyginające się ku niebu, co akurat się zgadza, bo Makó słynie z uprawy cebuli od XVIII wieku. W środku przez atrium wznosi się dziesięciometrowe drewniane drzewo życia, para snuje się obok rzeźbionych anielskich skrzydeł na ścianach i nic z tego nie jest przypadkowe.
Hagymatikum (czytaj mniej więcej „hodź-ma-TI-kum”) było ostatnim i największym projektem najbardziej cenionego węgierskiego architekta, którym jest Imre Makovecz. Zmarł w 2011 roku, rok przed otwarciem obiektu w 2012. To, co po sobie zostawił, nie ma właściwie odpowiednika nigdzie w Europie: kąpielisko, które czyta się bardziej jak żywa struktura niż jak budynek wellness.
Po co jechać dwie godziny do term
Budapeszt ma termy znane na całym świecie. Trzy powody, dla których Hagymatikum i tak zarabia na tę wycieczkę:
Architektura. Makovecz przez całą karierę odbijał się od pudełkowatych, bezosobowych budynków Węgier z czasów komunizmu i zbudował na tym to, co sam nazywał architekturą organiczną: konstrukcje odwołujące się do form naturalnych zamiast do prostych linii. Hagymatikum to jego ostatnie słowo w tej sprawie. Każda belka się wygina, każde okno inaczej kadruje niebo, a cebulowe kopuły kłaniają się jednocześnie rolniczej historii Makó i starszym formom organicznym, takim jak nasiona czy komórki.
Woda i błoto. Odwierty termalne zrobiono tu w 1956 roku, a woda podnosząca się z głębokości 1 200 metrów niesie tyle wapnia, magnezu i siarki, że ma oficjalny certyfikat wody leczniczej. Błoto z Maruszy, używane w zabiegach, pochodzi z pobliskiej rzeki Marusza i zawiera żelazo, siarczany, kwarc i haloizyt, czyli minerały wchłaniane przez skórę. Recenzowane badania nad bogatymi w minerały wodami termalnymi potwierdzają to, w co miejscowi wierzą od dawna: realne zmniejszenie stanu zapalnego i lepszą ruchomość przy schorzeniach układu mięśniowo-szkieletowego.
Tłumy, a właściwie ich brak. Podczas gdy Széchenyi pęka w szwach w letnie weekendy, w Hagymatikum jest naprawdę spokojnie, głównie miejscowi, którzy przyjeżdżają tu od ponad dekady.
Jedno węgierskie słowo warto tu znać: hagyma (mniej więcej „hodźma”), czyli cebula. Jest wpisane w nazwę budynku i w całą tożsamość Makó, więc zobaczysz je w menu restauracji i na straganach w całym mieście.
Architektura, nie tylko kopuły
Największa kopuła przykrywa główny basen termalny i stanie pod nią przypomina raczej katedrę niż kąpielisko. W środku przez centralne atrium wznosi się dziesięciometrowa kolumna drzewa życia. Makovecz chciał ją pierwotnie jako działający wodospad, ale inżynierowie ustalili, że wilgoć zniszczy klejoną drewnianą konstrukcję dachu, więc została rzeźbą otoczoną rzeźbionymi głowami, wzorami liści i anielskimi skrzydłami.
Boczne kopuły kłaniają się tradycji łaźni tureckiej, odwołując się do mniej więcej 150 lat węgierskiej historii pod panowaniem osmańskim. Świetliki w kształcie gwiazd przepuszczają naturalne światło na baseny poniżej. Trochę tego jest, przyznaję. Ale na tle krajobrazu pełnego generycznych centrów wellness ze szkła i stali kąpiel w budynku z takim charakterem naprawdę robi wrażenie.
Ceny 2026, zweryfikowane
Bilety całodniowe (pełny dostęp do basenów):
| Bilet | Dzień powszedni | Szczyt (pt.-niedz. i wyznaczone dni) |
|---|---|---|
| Dorosły (18-60) | 5 900 Ft (69 zł) | 6 500 Ft (76 zł) |
| Dziecko/młodzież (do 25 lat, legitymacja) | 4 500 Ft (53 zł) | 4 800 Ft (56 zł) |
| Senior (60+) | 4 500 Ft (53 zł) | 4 800 Ft (56 zł) |
| Rodzinny (2 dorosłych + 1 dziecko do 14 lat) | 12 900 Ft (152 zł) | 14 900 Ft (175 zł) |
| Dodatkowe dziecko (do 14 lat) | 2 200 Ft (26 zł) | 2 400 Ft (28 zł) |
Bilety popołudniowe (od 16:00): dorosły 3 900 Ft (46 zł) w dzień powszedni i 4 200 Ft (49 zł) w szczycie, dziecko, młodzież i senior 2 900 Ft (34 zł) w dzień powszedni i 3 200 Ft (38 zł) w szczycie.
Bilety nocne (piątek i sobota, 19:00-22:00): 2 800 Ft (33 zł), jedna stawka.
Dodatki: całodniowy dostęp do zjeżdżalni 1 500 Ft (18 zł), w szczycie 2 000 Ft (24 zł); Świat Saun 2 400 Ft (28 zł) w dzień powszedni, 2 800 Ft (33 zł) w szczycie; seans VR (dwa filmy) 1 900 Ft (22 zł); a bilet All-In, łączący wejście, świat saun, zjeżdżalnie i dziesięciominutowy hydromasaż, kosztuje 9 900 Ft (116 zł) w dzień powszedni i 10 900 Ft (128 zł) w szczycie.
Dzieci do 3 lat wchodzą za darmo. Aktualne sezonowe promocje rodzinne, które się zmieniają, sprawdzisz na oficjalnej stronie z biletami.
Wypożyczenie ręcznika: 1 000 Ft (12 zł) plus 4 000 Ft (47 zł) kaucji. Ręcznik do sauny: tyle samo. Wypożyczenie sejfu: 500-1 000 Ft (6-12 zł) plus 4 000 Ft (47 zł) kaucji. Weź własny ręcznik, jeśli możesz, bo przy rodzinnym wyjeździe kaucje potrafią się szybko zsumować.
Ceny podajemy w HUF i tyle płacisz w kasie. Przeliczone po kursie 1 PLN = 85 HUF, kurs EBC z 6 sierpnia 2026. Kurs się zmienia, więc kwoty w złotych traktuj orientacyjnie.
Co naprawdę jest w środku
Piętnaście basenów rozłożonych na mniej więcej 7 000 metrach kwadratowych: kryte baseny termalne, zewnętrzne baseny rekreacyjne, basen pływacki i brodzik dla dzieci. Główny basen termalny pod centralną kopułą jest wizualnym sercem całości, ciepły i naprawdę mocno mineralny.
Świat Saun to dziewięć różnych saun, w tym fińska i na podczerwień, plus rozpisane w ciągu dnia seanse Aufguss, podczas których saunamistrzowie prowadzą aromatyczne rytuały z olejkami eterycznymi. Jest też strefa dla dzieci w klimacie Lasu Sherwood, ze zjeżdżalniami i basenami z bryzgami, regularnie wymieniana wśród najlepszych stref dziecięcych w węgierskich kąpieliskach, a park zjeżdżalni Atlantisz rozrósł się w 2024 roku o nowe całoroczne zjeżdżalnie dla nastolatków, którym moczenie się już nie wystarcza.
Dział medyczny prowadzi okłady z błota pod nadzorem lekarza, kąpiele wyciągowe i podwodny masaż strumieniowy, wszystko wyłącznie po wcześniejszej rezerwacji. Ceny masaży mieszczą się mniej więcej w przedziale 5 300-9 500 Ft (62-112 zł) w zależności od długości i rodzaju zabiegu; potwierdź aktualne stawki przy rezerwacji, bo zmieniają się częściej niż bilety na baseny.
Jak dojechać z Budapesztu
Samochodem (polecane): autostradą M5 na południe w stronę Segedynu, potem drogą nr 43 do Makó. Jakieś dwie godziny przy normalnym ruchu, z bezpłatnym parkingiem na miejscu.
Pociągiem i autobusem: pociągi InterCity jadą z Budapest-Nyugati do Segedynu w około dwie godziny, a stamtąd autobus dojazdowy pokonuje trasę Segedyn-Makó w 30-40 minut. Licz 2,5-3 godziny w sumie i sprawdź aktualne rozkłady MÁV oraz autobusów regionalnych, bo ceny i godziny się zmieniają.
FlixBusem: bezpośrednie kursy istnieją, ale jeżdżą w ograniczonym rozkładzie, więc sprawdź aktualne godziny, zanim na tym oprzesz plan.
Rozważ połączenie wyjazdu z Segedynem oddalonym o 30 minut, który ma własną secesyjną architekturę i własne kąpielisko termalne, jeśli chcesz zrobić z tego pełny weekend.
Kiedy najlepiej jechać
Poranki w dni powszednie, prosto na otwarcie o 9:00, to spokojne okno: głównie emeryci, minimum hałasu. Od 11:00 zaczynają się schodzić rodziny, a w weekendowe popołudnie robi się naprawdę tłoczno. Piątkowe i sobotnie sesje nocne (19:00-22:00) to zupełnie inna, młodsza i bardziej towarzyska publiczność, bliżej spotkania w ciepłej wodzie niż wellness.
Zima jest tu naprawdę klimatyczna, z parą unoszącą się nad zewnętrznymi basenami przy padającym śniegu. Lato, a zwłaszcza lipiec i sierpień, to najbardziej zatłoczony okres w roku.
Realne minusy
Makó nie leży blisko niczego innego z typowego planu zwiedzania Budapesztu. Jeśli masz na Węgry tylko kilka dni, ponad cztery godziny jazdy w obie strony konkurują bezpośrednio z czasem w stolicy. Personel miejscami słabo mówi po angielsku, więc weź aplikację do tłumaczenia na wszystko poza podstawową rezerwacją. A poza samym kąpieliskiem Makó jest roboczym miastem rolniczym: główny plac, kilka restauracji, niewiele życia nocnego. Połącz je z Segedynem, jeśli chcesz mieć wokół wody więcej do roboty.
Czy warto
Jeśli jesteś w Budapeszcie tylko na kilka dni, zostań przy Széchenyi albo Rudas, bo są bliżej i same w sobie są świetne. Jeśli masz cały tydzień na Węgrzech, samochód albo autentyczne zainteresowanie architekturą, Hagymatikum zarabia na nadłożenie drogi. A jeśli szukasz kolejnego pozastołecznego kompleksu termalnego wartego wyjazdu, jak Aquaticum w Debreczynie, nasz przegląd węgierskich term zbiera je w jednym miejscu.
FAQ
Jak wymawia się Hagymatikum?
Mniej więcej „hodź-ma-TI-kum”. Nazwa łączy słowo hagyma (cebula) z łacińską końcówką „-tikum” i odwołuje się jednocześnie do cebulowego dziedzictwa Makó i do cebulowych kopuł budynku.
Da się tu dojechać bez samochodu?
Da się, choć wymaga to zachodu: pociąg z Budapesztu do Segedynu, potem autobus do Makó. Część hoteli organizuje transport dla swoich gości.
Czy to dobre miejsce dla dzieci?
Tak, strefa dziecięca w klimacie Lasu Sherwood należy do najmocniejszych w węgierskich kąpieliskach. Dzieci do 3 lat wchodzą za darmo.
Czy zabiegi lecznicze są tego warte?
Jeśli masz bóle stawów albo schorzenie układu mięśniowo-szkieletowego, zabiegi z błotem z Maruszy i kąpiele wyciągowe mają realne podstawy terapeutyczne. Rezerwuj z wyprzedzeniem i zabierz dokumentację medyczną, jeśli chcesz zająć się konkretną dolegliwością.
Czy bilety da się kupić online?
Tak, przez oficjalną stronę z biletami, co jest zalecane w weekendy i w sezonie, żeby ominąć kolejkę.