Hagymatikum w Makó to ostatni budynek Makovecza, a miejscowi jeżdżą tu po błoto
Na tej stronie
- Po co jechać dwie godziny do term
- Architektura, nie tylko kopuły
- Godziny otwarcia
- Ceny 2026, zweryfikowane
- Co naprawdę jest w środku
- Jak dojechać z Budapesztu
- Kiedy najlepiej jechać
- Co powtarzają ci, którzy tu byli
- Realne minusy
- Czy warto
- FAQ
- W jakich godzinach działa Hagymatikum?
- Jak wymawia się Hagymatikum?
- Da się tu dojechać bez samochodu?
- Czy to dobre miejsce dla dzieci?
- Czy zabiegi lecznicze są tego warte?
- Czy bilety da się kupić online?
Czy Hagymatikum jest warte dwóch godzin jazdy z Budapesztu? Jeśli architektura cokolwiek dla ciebie znaczy, to tak, i nie ma tu wielkiej dyskusji. To ostatni budynek Imre Makovecza, kąpielisko termalne, w którym kopuły wyglądają, jakby wyrosły, a nie zostały postawione, a wejście w 2026 roku zaczyna się od 5 900 Ft (70 zł) w dzień powszedni.
Zdjęcie: Hagymatikum, udostępnione za zgodą
Na południu Węgier stoi budynek wyglądający jak gigantyczne cebule wyginające się ku niebu, co akurat się zgadza, bo Makó słynie z uprawy cebuli od XVIII wieku. W środku przez atrium wznosi się dziesięciometrowe drewniane drzewo życia, para snuje się obok rzeźbionych anielskich skrzydeł na ścianach i nic z tego nie jest przypadkowe.
Hagymatikum (czytaj mniej więcej „hodź-ma-TI-kum”) było ostatnim i największym projektem najbardziej cenionego węgierskiego architekta, którym jest Imre Makovecz. Zmarł w 2011 roku, rok przed otwarciem obiektu w 2012. To, co po sobie zostawił, nie ma właściwie odpowiednika nigdzie w Europie: kąpielisko, które czyta się bardziej jak żywa struktura niż jak budynek wellness.
Po co jechać dwie godziny do term
Budapeszt ma termy znane na całym świecie. Trzy powody, dla których Hagymatikum i tak zarabia na tę wycieczkę:
Architektura. Makovecz przez całą karierę odbijał się od pudełkowatych, bezosobowych budynków Węgier z czasów komunizmu i zbudował na tym to, co sam nazywał architekturą organiczną: konstrukcje odwołujące się do form naturalnych zamiast do prostych linii. Hagymatikum to jego ostatnie słowo w tej sprawie. Każda belka się wygina, każde okno inaczej kadruje niebo, a cebulowe kopuły kłaniają się jednocześnie rolniczej historii Makó i starszym formom organicznym, takim jak nasiona czy komórki.
Woda i błoto. Odwierty termalne zrobiono tu w 1956 roku, a woda podnosząca się z głębokości 1 200 metrów niesie tyle wapnia, magnezu i siarki, że ma oficjalny certyfikat wody leczniczej. Błoto z Maruszy, używane w zabiegach, pochodzi z pobliskiej rzeki Marusza i zawiera żelazo, siarczany, kwarc i haloizyt, czyli minerały wchłaniane przez skórę. Recenzowane badania nad bogatymi w minerały wodami termalnymi potwierdzają to, w co miejscowi wierzą od dawna: realne zmniejszenie stanu zapalnego i lepszą ruchomość przy schorzeniach układu mięśniowo-szkieletowego.
Tłumy, a właściwie ich brak. Podczas gdy Széchenyi pęka w szwach w letnie weekendy, w Hagymatikum jest naprawdę spokojnie, głównie miejscowi, którzy przyjeżdżają tu od ponad dekady.
Jedno węgierskie słowo warto tu znać: hagyma (mniej więcej „hodźma”), czyli cebula. Jest wpisane w nazwę budynku i w całą tożsamość Makó, więc zobaczysz je w menu restauracji i na straganach w całym mieście.
Architektura, nie tylko kopuły
Największa kopuła przykrywa główny basen termalny i stanie pod nią przypomina raczej katedrę niż kąpielisko. W środku przez centralne atrium wznosi się dziesięciometrowa kolumna drzewa życia. Makovecz chciał ją pierwotnie jako działający wodospad, ale inżynierowie ustalili, że wilgoć zniszczy klejoną drewnianą konstrukcję dachu, więc została rzeźbą otoczoną rzeźbionymi głowami, wzorami liści i anielskimi skrzydłami.
Boczne kopuły kłaniają się tradycji łaźni tureckiej, odwołując się do mniej więcej 150 lat węgierskiej historii pod panowaniem osmańskim. Świetliki w kształcie gwiazd przepuszczają naturalne światło na baseny poniżej. Trochę tego jest, przyznaję. Ale na tle krajobrazu pełnego generycznych centrów wellness ze szkła i stali kąpiel w budynku z takim charakterem naprawdę robi wrażenie.
Zdjęcie: Random photos 1989, CC0
Szczegół, który zaskakuje niemal każdego przy pierwszej wizycie, to basen w grocie: niskie białe sklepienie z podświetlonym, zdobionym łukiem na końcu, a całość ukształtowana tak, że dźwięk wody wraca sam do siebie. To najcichsza woda w budynku i jedyny basen, którego nikt nie spodziewa się z zewnątrz.
Zdjęcie: Hagymatikum, udostępnione za zgodą
Godziny otwarcia
Ceny i godziny poniżej to stawki opublikowane przez operatora, odczytane na jego własnej stronie 10 września 2026.
| 🕐 Pon.-czw. | 9:00-20:00 |
| 🕐 Pt.-sob. | 9:00-22:00 |
| 🕐 Niedz. | 9:00-20:00 |
Kasa przy pływalni nauki otwiera się w dni powszednie o 6:00, a w weekend jest zamknięta, i od 25 lipca 2026 przy tym wejściu sprzedaje się wyłącznie bilety pływackie. Wszyscy pozostali wchodzą przez główne wejście.
Ceny 2026, zweryfikowane
Bilety całodniowe (wszystkie baseny rekreacyjne i lecznicze, pływalnia nauki i świat dziecka; zjeżdżalnie i świat saun osobno):
| Bilet | Dzień powszedni | Szczyt (pt.-niedz. i wyznaczone dni) |
|---|---|---|
| Dorosły (25-60) | 5 900 Ft (70 zł) | 6 500 Ft (77 zł) |
| Dziecko/młodzież (do 25 lat, legitymacja) | 4 500 Ft (53 zł) | 4 800 Ft (57 zł) |
| Senior (60+) | 4 500 Ft (53 zł) | 4 800 Ft (57 zł) |
| Rodzinny (2 dorosłych + 1 dziecko do 14 lat) | 12 900 Ft (153 zł) | 14 900 Ft (177 zł) |
| Dodatkowe dziecko (do 14 lat) | 2 200 Ft (26 zł) | 2 400 Ft (28 zł) |
Bilety popołudniowe (od 16:00): dorosły 3 900 Ft (46 zł) w dzień powszedni i 4 200 Ft (50 zł) w szczycie, dziecko, młodzież i senior 2 900 Ft (34 zł) w dzień powszedni i 3 200 Ft (38 zł) w szczycie.
Bilety nocne (piątek i sobota, 19:00-22:00): 2 800 Ft (33 zł), jedna stawka.
Uważaj na progi wiekowe, bo nie są tu standardowe. Pełna cena dla dorosłego zaczyna się od 25 lat, więc dwudziestotrzylatka z legitymacją płaci stawkę młodzieżową, a powyżej 60 lat płaci się te same 4 500 Ft. Dwie kolumny zniżek, które zobaczysz na tablicy cen, dla mieszkańców powiatu i z kartą Makó, są dla miejscowych i turysta z nich nie skorzysta.
Dodatki: całodniowy dostęp do zjeżdżalni 1 500 Ft (18 zł), w szczycie 2 000 Ft (24 zł); Świat Saun 2 400 Ft (28 zł) w dzień powszedni, 2 800 Ft (33 zł) w szczycie; seans VR (dwa filmy) 1 900 Ft (23 zł); wejście na seans saunowy dodatkowo 900 Ft (11 zł), prywatna sauna tradycyjna 7 500 Ft (89 zł); a bilet All-In, łączący wejście, świat saun, zjeżdżalnie i dziesięciominutowy hydromasaż, kosztuje 9 900 Ft (117 zł) w dzień powszedni i 10 900 Ft (129 zł) w szczycie. Samo łóżko do hydromasażu to 2 000 Ft (24 zł) za dziesięć minut, 3 500 Ft (42 zł) za dwadzieścia i 5 000 Ft (59 zł) za trzydzieści. Leżak na zewnątrz kosztuje 2 000 Ft, parasol jest darmowy, dopóki są, a leżaki w środku nic nie kosztują.
Dzieci do 3 lat wchodzą za darmo. Aktualne sezonowe promocje rodzinne, które się zmieniają, sprawdzisz na oficjalnej stronie z biletami.
Wypożyczenie ręcznika: 1 000 Ft (12 zł) plus 4 000 Ft (47 zł) kaucji. Ręcznik do sauny: tyle samo. Wypożyczenie sejfu: 500-1 000 Ft (6-12 zł) plus 4 000 Ft (47 zł) kaucji. Za zgubioną opaskę wejściową zapłacisz 2 000 Ft (24 zł). Weź własny ręcznik, jeśli możesz, bo przy rodzinnym wyjeździe kaucje potrafią się szybko zsumować.
Zabiegi w cenach kasowych: okład z błota 2 800 Ft (33 zł), kąpiel wyciągowa 1 800 Ft (21 zł), masaż leczniczy 3 000 Ft (36 zł), podwodny masaż strumieniowy 3 000 Ft, kąpiel kwasowęglowa 2 800 Ft, grupowa gimnastyka w wodzie 2 000 Ft (24 zł). Masaże wellness idą od 3 000 Ft za dwudziestominutowe odświeżenie do 9 300 Ft (110 zł) za pięćdziesiąt minut masażu ziołowego, a kąpiele w wannie mieszczą się między 3 500 a 6 500 Ft (42-77 zł), z kąpielą w czerwonym winie na górze stawki.
Ceny podajemy w HUF i tyle płacisz w kasie. Przeliczone po kursie 1 PLN = 84 HUF, kurs EBC z 9 września 2026. Kurs się zmienia, więc kwoty w złotych traktuj orientacyjnie.
Co naprawdę jest w środku
Dwadzieścia jeden basenów na mniej więcej 7 000 metrach kwadratowych, i właśnie ten rozrzut jest tu istotą. W środku: basen leczniczy o 37 °C, basen w grocie, kanał z prądem wody pod największą rzeźbioną kolumną budynku, basen szachowy, w którym naprawdę można zagrać, basen zjeżdżalniowy zasilany trzema torami z całorocznej wieży, brodzik dla najmniejszych z piętnastoma centymetrami wody i dwudziestopięciometrowy basen pływacki o 28-30 °C. Na zewnątrz: basen termalny o 38 °C, basen koktajlowy o 35-39 °C z barem wbudowanym w krawędź, basen kulowy z korytarzem prądowym, trzydziestotrzymetrowy basen pływacki i trzy osobne płytkie baseny dla małych dzieci, w tym jeden, do którego woda wywraca się z dużego czerwonego wiadra. Przy świecie saun jest basen zimny o 20 °C, a dział leczniczy ma własny basen wyciągowy, głęboki od 1,2 do 2,2 metra, o 35 °C, plus spokojny basen do gimnastyki leczniczej o 32 °C.
Zdjęcie: Hagymatikum, udostępnione za zgodą
Świat Saun to dziewięć jednostek: fińska, kelo, aromatyczna, sosnowo-ozonowa, ziołowa, na podczerwień, sauna Makó, beztekstylna sauna alföldzka i kabina parowa, plus rozpisane w ciągu dnia seanse, w których saunamistrzowie prowadzą aromatyczne rytuały z olejkami eterycznymi. Świat dziecka jest w klimacie Robin Hooda, z malowanym Sherwood na ścianie basenu, i zasługuje na opinię, jaką ma wśród węgierskich kąpielisk. Park zjeżdżalni Atlantisz dorzucił całoroczne tory dla nastolatków, którym moczenie się już nie wystarcza.
Zdjęcie: Hagymatikum, udostępnione za zgodą
Dział medyczny prowadzi okłady z błota pod nadzorem lekarza, kąpiele wyciągowe, podwodny masaż strumieniowy i elektroterapię, wszystko wyłącznie po wcześniejszej rezerwacji, a do tego pełny program gimnastyki leczniczej z zajęciami dla ciężarnych i po porodzie. Za jedzenie odpowiadają restauracja i Nyugi Bár, a przy basenie koktajlowym bar sięga wprost do wody.
Jak dojechać z Budapesztu
Samochodem (polecane): autostradą M5 na południe w stronę Segedynu, potem drogą nr 43 do Makó. Jakieś dwie godziny przy normalnym ruchu, z bezpłatnym parkingiem na miejscu.
Pociągiem i autobusem: pociągi InterCity jadą z Budapest-Nyugati do Segedynu w około dwie godziny, a stamtąd autobus dojazdowy pokonuje trasę Segedyn-Makó w 30-40 minut. Licz 2,5-3 godziny w sumie i sprawdź aktualne rozkłady MÁV oraz autobusów regionalnych, bo ceny i godziny się zmieniają.
FlixBusem: bezpośrednie kursy istnieją, ale jeżdżą w ograniczonym rozkładzie, więc sprawdź aktualne godziny, zanim na tym oprzesz plan.
Rozważ połączenie wyjazdu z Segedynem oddalonym o 30 minut, który ma własną secesyjną architekturę i własne kąpielisko termalne, jeśli chcesz zrobić z tego pełny weekend.
Kiedy najlepiej jechać
Poranki w dni powszednie, prosto na otwarcie o 9:00, to spokojne okno: głównie emeryci, minimum hałasu. Od 11:00 zaczynają się schodzić rodziny, a w weekendowe popołudnie robi się naprawdę tłoczno. Piątkowe i sobotnie sesje nocne (19:00-22:00) to zupełnie inna, młodsza i bardziej towarzyska publiczność, bliżej spotkania w ciepłej wodzie niż wellness.
Zima jest tu naprawdę klimatyczna, z parą unoszącą się nad zewnętrznymi basenami przy padającym śniegu. Lato, a zwłaszcza lipiec i sierpień, to najbardziej zatłoczony okres w roku, a przed południem trzydziestotrzymetrowy basen zewnętrzny wypełniają zajęcia aqua aerobiku.
Zdjęcie: Hagymatikum, udostępnione za zgodą
Co powtarzają ci, którzy tu byli
Trzy rzeczy wracają nieustannie u ludzi, którzy naprawdę się tu kąpali, i pokrywają się z tym, czym budynek jest w zwykły dzień.
Pierwsza to jego stan. Czysto, porządnie, dobrze utrzymane, i w środku nie tłoczno nawet w szczycie sezonu, bo woda jest rozłożona na tyle osobnych basenów, że tłum nigdy nie zbiera się w jednym miejscu. Druga to kolejka, i to jest prawdziwe tarcie: w weekendy i w wakacje stoi się w kolejce do kasy, nie w wodzie, więc kupuj online albo przyjeżdżaj przed 11:00. Trzecia to przebieralnie, co brzmi jak drobiazg, a nim nie jest. Szafki we wspólnej hali z prawdziwymi kabinami, otwierane opaską, a obsługa układa szafki jednej grupy obok siebie, zamiast je rozrzucać.
Restauracja dostaje osobną, powracającą wzmiankę: przestronna, szeroki wybór i ceny jak w miejskiej restauracji, a nie jak w kąpielisku.
Realne minusy
Makó nie leży blisko niczego innego z typowego planu zwiedzania Budapesztu. Jeśli masz na Węgry tylko kilka dni, ponad cztery godziny jazdy w obie strony konkurują bezpośrednio z czasem w stolicy. Personel miejscami słabo mówi po angielsku, więc weź aplikację do tłumaczenia na wszystko poza podstawową rezerwacją. A poza samym kąpieliskiem Makó jest roboczym miastem rolniczym: główny plac, kilka restauracji, niewiele życia nocnego. Połącz je z Segedynem, jeśli chcesz mieć wokół wody więcej do roboty.
Czy warto
Tak, i oto dla kogo. Jeśli masz tydzień na Węgrzech, samochód albo bilet na pociąg do Segedynu i choć trochę interesują cię budynki, to najlepiej wydany dzień w kąpielisku w całym kraju: 5 900 Ft w dzień powszedni kupuje dwadzieścia jeden basenów w ostatnim dziele Makovecza, woda jest naprawdę mineralna, a nie podgrzana kranówka, a miejsce jest czyste i spokojne w sposób, na jaki słynne budapeszteńskie łaźnie stać tylko na otwarciu. Rodziny dostają w tym samym bilecie najlepszy świat dziecka w węgierskich kąpieliskach. Kto przyjeżdża z chorymi plecami albo sztywnymi stawami, dostaje błoto z Maruszy i kąpiel wyciągową w cenach, które w Europie Zachodniej byłyby błędem zaokrąglenia.
Jedź w dzień powszedni, bądź na otwarciu o 9:00 i dorzuć świat saun, jeśli lubisz gorąco. Albo przyjedź w piątek lub sobotę wieczorem, jeśli chcesz sesję od 19:00 i spokojniejszą, dorosłą publiczność. Jedyny wyjazd, od którego byśmy kogoś odwodzili, to jednodniowy wypad z Budapesztu, gdy zostały ci dwa dni w kraju, a to jest zadanie z arytmetyki, nie ocena kąpieliska. A jeśli szukasz kolejnego pozastołecznego kompleksu termalnego wartego wyjazdu, jak Aquaticum w Debreczynie, nasz przegląd węgierskich term zbiera je w jednym miejscu; Széchenyi i Rudas w Budapeszcie to zupełnie inna przyjemność.
FAQ
W jakich godzinach działa Hagymatikum?
Od 9:00 do 20:00 od poniedziałku do czwartku i w niedzielę, od 9:00 do 22:00 w piątek i sobotę. Kasa przy pływalni nauki otwiera się w dni powszednie o 6:00, sprzedaje wyłącznie bilety pływackie, a w weekend jest zamknięta.
Jak wymawia się Hagymatikum?
Mniej więcej „hodź-ma-TI-kum”. Nazwa łączy słowo hagyma (cebula) z łacińską końcówką „-tikum” i odwołuje się jednocześnie do cebulowego dziedzictwa Makó i do cebulowych kopuł budynku.
Da się tu dojechać bez samochodu?
Da się, choć wymaga to zachodu: pociąg z Budapesztu do Segedynu, potem autobus do Makó. Część hoteli organizuje transport dla swoich gości.
Czy to dobre miejsce dla dzieci?
Tak, strefa dziecięca w klimacie Lasu Sherwood należy do najmocniejszych w węgierskich kąpieliskach. Dzieci do 3 lat wchodzą za darmo.
Czy zabiegi lecznicze są tego warte?
Jeśli masz bóle stawów albo schorzenie układu mięśniowo-szkieletowego, zabiegi z błotem z Maruszy i kąpiele wyciągowe mają realne podstawy terapeutyczne. Rezerwuj z wyprzedzeniem i zabierz dokumentację medyczną, jeśli chcesz zająć się konkretną dolegliwością.
Czy bilety da się kupić online?
Tak, przez oficjalną stronę z biletami, co jest zalecane w weekendy i w sezonie, żeby ominąć kolejkę.