Buty nad Dunajem w Budapeszcie i historia, którą upamiętniają

Ostatnia aktualizacja: 2026-07-19·6 min czytania
Na tej stronie
  1. Co się tu wydarzyło
  2. Pomnik
  3. Zwiedzanie
  4. Kilka uwag o tym, jak się tu zachować
  5. Ci, którzy ratowali
  6. W pobliżu, jeśli chcesz pójść dalej

Sześćdziesiąt par żeliwnych butów stoi na kamiennym nabrzeżu, zwróconych w stronę Dunaju. Nie ma tu kasy, nie ma bramy, nie ma sklepiku z pamiątkami. To Buty nad Dunajem (Cipők a Duna-parton), pomnik w miejscu, gdzie bojówkarze strzałokrzyżowców kazali budapeszteńskim Żydom zdjąć buty, zanim rozstrzelali ich nad rzeką. Wstęp jest bezpłatny, nikt tu nie pilnuje wejścia, a miejsce jest otwarte o każdej porze dnia i nocy.

Rzędy żeliwnych butów na kamiennym nabrzeżu Dunaju, pomnik Buty nad Dunajem w Budapeszcie Zdjęcie: Csörföly D, CC BY-SA 3.0

Jeśli masz zobaczyć w Budapeszcie jeden pomnik Zagłady, niech to będzie ten. Centrum Pamięci Holokaustu opowiada tę historię szerzej i dokładniej, ale nic innego w mieście nie sprawia, że to, co się tutaj stało, jest tak bezpośrednio odczuwalne jak sześćdziesiąt pustych butów ustawionych wzdłuż wody.

Co się tu wydarzyło

Od października 1944 do stycznia 1945 roku członkowie Partii Strzałokrzyżowców (Nyilaskeresztes Párt), węgierskiego ruchu faszystowskiego, zamordowali nad brzegami Dunaju w Budapeszcie tysiące Żydów; szacunki sięgają 20 000. Sposób był za każdym razem ten sam: ofiary prowadzono na nabrzeże, czasem wiązano po trzy osoby razem, tak by jedno padające ciało wciągnęło do wody pozostałe. Najpierw kazano im zdjąć buty. Skóra miała w czasie wojny wartość; ludzkie życie, dla ludzi trzymających broń, nie miało żadnej. Potem padały strzały, a nurt zabierał ciała.

Strzałokrzyżowcy przejęli władzę w październiku 1944 roku, po tym jak hitlerowskie Niemcy przeprowadziły zamach stanu przeciwko regentowi Miklósowi Horthyemu, który próbował wynegocjować osobny pokój z Sowietami. Ich przywódca, Ferenc Szálasi, został na ostatnie miesiące wojennym dyktatorem Węgier. Te zabójstwa nie były wykonywane na niemiecki rozkaz. Strzałokrzyżowcy działali z własnej inicjatywy, z brutalnością, która według relacji zaniepokoiła nawet część niemieckich oficerów na miejscu. To Węgrzy zabijali swoich węgierskich sąsiadów.

Węgierscy Żydzi przetrwali dłużej niż większość Żydów europejskich; kraj opierał się masowym deportacjom aż do bezpośredniej okupacji niemieckiej w marcu 1944 roku. To, co nastąpiło potem, było jedną z najszybszych akcji deportacyjnych całego Holokaustu: od maja do lipca 1944 roku wywieziono do Auschwitz ponad 430 000 węgierskich Żydów, z których większość zamordowano zaraz po przyjeździe. Około 200 000 Żydów z Budapesztu miało pojechać na końcu. Naciski międzynarodowe i rozpadająca się pozycja militarna Węgier zatrzymały transporty, zanim zdążono je dokończyć, i dlatego żydowska ludność miasta wciąż tu była, gdy władzę przejęli strzałokrzyżowcy i zamienili Dunaj w miejsce kaźni.

Zanim w lutym 1945 roku wojska radzieckie zdobyły Budapeszt, nad rzeką zamordowano dziesiątki tysięcy ludzi, wielu dokładnie na tym odcinku nabrzeża przy Parlamencie.

Pomnik

Pomnik stworzyli w 2005 roku reżyser filmowy Can Togay i rzeźbiarz Gyula Pauer. Sześćdziesiąt par żelaznych butów, odlanych według wzorów z epoki i przykręconych do kamienia, jest zwróconych ku wodzie: męskie buty robocze, damskie na obcasie, małe dziecięce. Ta różnorodność jest zamierzona. To nie były abstrakcje. To byli robotnicy, matki, dzieci, ludzie wolnych zawodów, zwyczajni mieszkańcy miasta, których jedyną winą było to, kim byli.

Miejsce oznacza tablica po węgiersku, angielsku i hebrajsku. Napis hebrajski brzmi: „Pamięci ofiar rozstrzelanych do Dunaju przez bojówkarzy strzałokrzyżowców w latach 1944-45”. Poza tym nie ma tu żadnego wyjaśnienia. Buty niosą ten ciężar same.

Buty przetrwały dwie dekady deszczu, śniegu i wodnego pyłu znad rzeki; dziś są zardzewiałe. Odwiedzający zostawiają świece, kwiaty albo kamienie, te ostatnie zgodnie z żydowską tradycją znaczenia grobu kamieniem, a nie kwiatami.

Zbliżenie zardzewiałych żeliwnych butów przykręconych do kamiennego nabrzeża, ze świecami i małymi kamieniami między nimi Zdjęcie: Marek Mróz, CC BY-SA 4.0

Zwiedzanie

Lokalizacja: Id. Antall József rakpart, nabrzeże po stronie Pesztu, między Mostem Łańcuchowym a gmachem Parlamentu.

Koszt: bezpłatnie.

Godziny: otwarte całą dobę, nie ma bramy.

Ile czasu: 15 do 30 minut u większości odwiedzających.

Dojazd: metro M2 do Kossuth Lajos tér albo tramwaj 2 na ten sam przystanek, a stamtąd krótki spacer nad rzekę. Pieszo to około 300 metrów na południe od Parlamentu albo 200 metrów na północ od Mostu Łańcuchowego.

Dostępność: nabrzeże jest płaskie i dostępne dla wózków.

Pomnik jest zwrócony na wschód, więc poranne światło pada na buty wprost; to również najcichsza pora, zanim ruch między Parlamentem a Mostem Łańcuchowym się rozkręci. Wieczór daje inny efekt, bo za twoimi plecami Parlament łapie ostatnie światło. Po zmroku miejsce jest oświetlone, ale skromnie, a nabrzeże jest wtedy puste; jeśli wolisz nie iść tam samotnie po ciemku, weź kogoś ze sobą. Największy tłok jest w południe w letnie weekendy, kiedy grupy z przewodnikiem odbierają szansę na spokojne zatrzymanie się.

Kilka uwag o tym, jak się tu zachować

To pomnik ofiar mordu, nie tło do zdjęć. Kilka rzeczy, które dobrze wiedzieć, zanim tu przyjdziesz:

Zdjęcia co do zasady nikomu nie przeszkadzają, ale pamiętaj, że ktoś obok może przeżywać prywatną chwilę; nie pozuj przy butach na wesoło. Nie siadaj na nich ani na krawędzi nabrzeża. Mów ciszej. Zostawienie świecy, kwiatu albo kamienia jest mile widziane, a miasto co jakiś czas je sprząta.

Daj sobie potem kilka minut, zanim ruszysz do następnego punktu programu. Usiądź na ławce, przejdź się wzdłuż rzeki, pozwól temu opaść. To nie jest brak szacunku; po to się przychodzi w takie miejsce.

Ci, którzy ratowali

Mordy nad Dunajem to połowa historii tego okresu. Druga połowa to dyplomaci i zwyczajni Węgrzy, którzy ratowali przed nimi ludzi. Szwedzki dyplomata Raoul Wallenberg wystawił tysiące paszportów ochronnych i prowadził w Budapeszcie sieć domów chronionych, a czasem stawał wprost naprzeciw bojówkarzy strzałokrzyżowców, żeby wyciągnąć ludzi z marszów śmierci. Szwajcarski konsul Carl Lutz, włoski przedsiębiorca Giorgio Perlasca i portugalski dyplomata Carlos de Sampayo Garrido robili to samo własnymi kanałami. Park pamięci Wallenberga leży obok Synagogi na ulicy Dohány w dzielnicy żydowskiej.

W pobliżu, jeśli chcesz pójść dalej

Pomnik stoi w odległości spaceru od dwóch miejsc, które dopowiadają tę historię. Dom Terroru zajmuje ten sam budynek przy Andrássy út, w którym strzałokrzyżowcy, a później komunistyczna policja polityczna, przesłuchiwali więźniów; to pełniejsza, instytucjonalna opowieść o tym, co wydarzyło się nad rzeką. Memento Park, dalej od centrum, ale wart drogi, obejmuje dekady węgierskiej historii, które przyszły potem, już pod komunizmem.

Jeśli chodzi o najbliższą okolicę, gmach Parlamentu jest 5 minut spacerem na północ, a Most Łańcuchowy w podobnej odległości na południe, oba są naturalnymi przystankami na tym samym odcinku nabrzeża. Pozostałe miejsca w mieście zebraliśmy w sekcji atrakcje i programy.

Pomnik istnieje po to, żeby o tym nie zapomniano. Piętnaście minut spędzonych w tym miejscu nie wymaga noszenia tego ciężaru przez cały dzień. Wymaga tylko tego, żeby popatrzeć, przeczytać tablicę i zapamiętać, że zwyczajne ulice mogą zamienić się w takie miejsca, kiedy wystarczająco wielu ludzi na to pozwoli.

Zarezerwuj i omiń kasę

Budapest Danube River Sightseeing Night Cruise with Drinkod €25 · ★ 4.3 (4,026)
Budapest Danube Cruise with Drink, Audio Guideod €20 · ★ 4.6 (1,083)

Ceny sprawdzone 2026-08-17. Rezerwując przez te linki, wspierasz stronę – bez dodatkowych kosztów dla ciebie. Jak to działa.

Ceny się zmieniły? Lokal zamknięty?Daj znać, poprawimy

Pisane przez mieszkańców VII dzielnicy Budapesztu. Bez lukru.

Czytaj dalej